Wywiad z właścicielką kawiarni Petit Paris w Poznaniu

2019-09-24
Wywiad z właścicielką kawiarni Petit Paris w Poznaniu

Pani Daria Kuttene, właścicielka piekarnio-kawiarni w Poznaniu zdradza swój pomysł na ciepły, rodzinny lokal. Spotykamy się w przytulnej kafejce w „Starym Browarze”. Przy aromacie naturalnej kawy rozmawiamy o szczypcie Francji w zabieganym Poznaniu. W tle słychać relaksującą muzykę. 

 

Szymon Mydlarz: Petit Paris to nazwa, która kojarzy się z wypiekiem pieczywa. Pani Dario, w jaki sposób opisałaby Pani swoją piekarnio-kawiarnię?

Daria Kuttene: Hmm, przyjemny… przyjemność. W dwóch znaczeniach: można kupić tu smaczne pieczywo, ale też można przyjemnie spędzić czas i poczuć trochę Francji.

Sz. M.: Skąd w ogóle pojawił się w ogóle pomysł na francuską piekarnio-kawiarnię? I na taki format lokalu, czyli połączenie piekarni i kawiarni? 

D. K.: Mój mąż, Cyryl, jest Francuzem. Zajmuje się całym procesem wypieku pieczywa. Czuwa nad nim, a zdarza się, że sam nieraz piecze. Mamy podział obowiązków, bo ja z kolei zajmuję się marketingiem, reklamą, kontaktem z klientem i zarządzaniem pracownikami. A skąd taki format lokalu? Francuskie pieczywo, bagietki czy rogaliki, kojarzą się przede wszystkim z klimatem paryskich knajpek. Taką aurę chcieliśmy stworzyć tutaj, w Polsce. Piekarnio-kawiarnia to dobre, uzupełniające się, połączenie. Z kolei inspiracje związane z  wyposażeniem obiektu były najróżniejsze. Postawiliśmy na designerskie wnętrze wypełnione grą świateł oraz na szeroką ekspozycję produktów – wiadomo, że pierwsze „jedzą” oczy. To pewnego rodzaju połączenie różnych tradycji i stylów, ale idące raczej w stronę wnętrza nowoczesnego, które czerpie inspirację zarówno z klimatu Francji, jak i Polski.

Sz. M.: A czy Pani mąż zajmował się wypiekiem pieczywa już wcześniej, w swojej ojczyźnie?

D. K.: Nie. Swoją przygodę z piekarstwem rozpoczął tu – w Poznaniu. Ta praca jest dla niego przyjemnością, smakowaniem tego wszystkiego, do czego przywykł. Francuzi są bardzo przywiązani do swojego jedzenia, lubią rozmawiać o kuchni i często nas odwiedzają.

Sz. M.: Czym różni się śniadanie spożywane przez Francuza od tego, które my jemy na co dzień?

D. K.: Trochę się te różnice zacierają, ale francuskie śniadanie to croissant, sok pomarańczowy czy czarna kawa, kawałek pieczywa z konfiturą. Śniadanie jest na słodko.

Sz. M.: Więc jak oni to robią że są tak szczupli?

D. K.: Po prostu nie podjadają między posiłkami. Spożywają dziennie 3 posiłki, czasem 4 posiłki (z deserem). Jedzą regularnie, piją dużo wody. Pieczywo zaś jest jedynie dodatkiem do potraw, a nie podstawą posiłku.

Sz. M.: A czy w Poznaniu znajduje Pani miejsca z takimi francuskimi smakami? 

D. K.: Tak, są winiarnie. Jest kilka restauracji, które odwiedzamy. Aczkolwiek tych miejsc jest zdecydowanie mniej niż tych w stylu włoskim. Francja i jej dziedzictwo kulinarne są
traktowane trochę po macoszemu. 

Sz. M.: Z czego wynika ten niedobór francuskich smaków w polskiej gastronomii?

D. K.: Może Francja jest mniej znana? Może kojarzy się ekskluzywnością? Luksusem? [w tym momencie Pani Daria z uśmiechem odwraca się i serdecznie odpowiada wychodzącemu z Petit Paris klientowi: „Do widzenia! Dziękujemy!”] 

Wypowiedź właścicielki Petit Paris

Sz. M.: Na jakie wypieki stawiają Państwo w swoim lokalu? I czy zauważają Państwo zmianę upodobań Polaków co do rodzaju spożywanego pieczywa?

D. K.: Coraz więcej osób zwraca uwagę na to, że pieczywo jest u nas robione na miejscu. To gwarantuje jego wysoką jakość oraz pewność pochodzenia surowców, z których zostało przygotowane. Nie podążamy także ślepo za modą fit, choć w naszej ofercie mamy produkty z mąki żytniej. Wychodzimy też naprzeciw oczekiwaniom klientów – i do naszego menu wprowadziliśmy np. jajecznicę.

Sz. M.: Z której pozycji w menu jest Pani najbardziej dumna? 

D. K.: Z naszych mini croissantów z migdałami i z naleśników bretońskich, robionych z mąki gryczanej, np. ze szpinakiem i kozim serem. Mamy też pyszne tosty francuskie serwowane np. z łososiem.

SZ. M.: Mogłaby Pani opowiedzieć, w jaki sposób wygląda taki standardowy dzień właścicielki-managerki Petit Paris?

D. K.: Jest to na pewno praca 24h na dobę, bo myślimy non stop o piekarnio-kawiarni, tj. czy zostanie wszystko przygotowane tak jak być powinno, czy nasze pieczywo będzie
odpowiednio wypieczone itd. Te obawy wynikają z dbałości o jakość naszych produktów.

Sz. M.: Francuzi mają zwyczaj samodzielnego wypiekania chleba czy kupują pieczywo? 

D. K.: Zazwyczaj kupują sporo bagietek, choć to też zależy od regionu bo w Strasburgu na przykład spożywają dużo chleba. Z kolei Paryż jest takim bagietkowym zagłębiem.

Sz. M.: A bagietki różnią się od siebie? Można je jakoś zróżnicować?

D. K.: Oczywiście. Jest mnóstwo rodzajów bagietek. Różnią się od siebie np. długością lub szerokością czy nawet nacięciem na swojej powierzchni. Są też bagietki z ziarnami czy
wypiekane z mąki żytniej. Także takie mamy m.in. w naszej ofercie. Przepyszne są te z suszonymi pomidorami.

Sz. M.: Chętnie spróbuję. Wracając jednak do postawionego wcześniej pytania, przychodzi Pani do pracy, pieczywo przygotowane. Co Pani robi dalej?

D. K.: Jestem osobą, która uwielbia kontakt z klientem. Uważam, że relacja z osobami odwiedzającymi naszą piekarnio-kawiarnię jest bardzo ważna. Często więc stoję za ladą i
obsługuję. Osoby, które przychodzą do nas mogą chwilę porozmawiać, jeśli mają na to ochotę, i poczuć się jak w domu.

Sz. M.: A ma Pani takich stałych klientów, którzy przychodzą codziennie?

D. K.: Tak, jest sporo takich osób. W tej pracy najbardziej cenię sobie zadowolenie klientów z naszej oferty, dzięki któremu do nas wracają. Przychodzą na kawę, po bułki czy na sandwicze. Te ostatnie cieszą się u nas bardzo dużym powodzeniem. To dobry pomysł dla zapracowanych osób. U nas można zakupy zrobić jeszcze przed śniadaniem i pracą – Petit Paris otwarte jest od godziny ósmej.

Sz. M.: Słyszmy często, że w dużych supermarketach mrozi się pieczywo. Jaki ma to wpływ na produkt?

D. K.: Każda firma ma swój sposób działania. Nie chciałabym się wypowiadać za innych. My wyrabiamy pieczywo na miejscu, codziennie, na bieżąco. Przez to długo zachowuje ono świeżość. Do wypieku używamy też najlepszych produktów, np. mąki francuskiej. Nieco inaczej pachnie bagietka pieczona z takiej mąki, ma też piękny, złocisty kolor.

Sz. M.: Pieczywo przygotowane, czas otwierać. Czym się jeszcze Pani zajmuje?

D. K.: Sprawy zamówień, nadzór nad pracą, kontakt z pracownikiem. Zawsze możemy polegać na zatrudnionej u nas kadrze. Większość osób pracuje tu od początku założenia
lokalu. Firma istnieje już 3 lata i chcielibyśmy się coraz bardziej rozwijać. O dużym zainteresowaniu naszymi produktami świadczy fakt, że szukamy nowego miejsca do otwarcia
kolejnej piekarnio-kawiarni.

Sz. M.: Czy mają Państwo jakiś klucz, wedle którego szukają Państwo lokalizacji ewentualnego nowego lokalu?

D. K.: Trudno na to odpowiedzieć. Osoby, które do nas przychodzą, to tak naprawdę dosyć szeroka grupa. Odwiedzają nas dzieci, które kupują maślane rogale, ale i osoby starsze
wpadają chętnie na kawę. Wśród klientów są biznesmeni, pracownicy korporacji czy studenci. Dla tej szerokiej gamy klientów mamy ofertę na miejscu i na wynos.

Sz. M.: Jakie znane osoby odwiedziły Petit Paris?

D. K.: Było trochę tych osób. Nie chcę ich wymieniać imiennie, ale owszem, przychodzą do nas.

Sz. M.: Czy rodzinny charakter Pani firmy w jakiś sposób ją determinuje, wpływa nią, ale i na Państwa życie?

D. K.: Oboje z mężem żyjemy biznesem, czasem myślmy o nim ciągle, ale tak jest chyba w życiu każdego przedsiębiorcy. Jednak najważniejsza jest dla nas rodzina i wspólne spędzane popołudnia. Staramy się wtedy nie rozmawiać o pracy.

Sz. M.: Największe wyzwanie, z którym musiała się Pani zmierzyć jako właścicielka Petit Paris?

D. K.: Wypracowanie odpowiedniej jakości pieczywa na początku. Żmudna nauka na błędach, by wszystko wyszło tak, jak chcemy. To co, zjemy coś teraz?

Sz. M.: Z przyjemnością. Dziękuję za rozmowę.

W obiekcie dokonano zakupu produktów: Lada cukiernicza WCh-1/CP 1340 ESTERA

Wywiad przeprowadził Szymon Mydlarz, specjalista ds. Marketingu internetowego w eLadex.com.pl - inspiratora w wyposażeniu małego biznesu kawiarnianego.

 

Gdzie można znaleźć Petit Paris? 

Stary Browar 

ulica Półwiejska 42

61-888 Poznań

Tel.  61 667 15 55

www.petitparis.com.p

 

Sołacz / Park Wodziczki 

Aleja Wielkopolska 42 

60-612 Poznań 

 Tel. 61 890 56 03


Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.

Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2019
pixel